Power bank – nowy niezbędnik podróżnika

Jak sięgniemy pamięcią, gdy wyjeżdżaliśmy na wycieczkę bądź na weekend w góry, to z łatwością przypomnimy sobie, że pakowaliśmy kanapki, termos, nawilżane chusteczki i okulary przeciwsłoneczne. Tymczasem dzisiaj w plecaku coraz częściej ląduje niewielkie, tajemnicze pudełeczko. Czym ono jest? To nic innego jak pewnik, że zawsze będziemy mogli wysłać do rodziny zdjęcie z wyjazdu. Albo zadzwonić do przyjaciół. Albo sprawdzić w tablecie, co warto zwiedzić. Tym pewnikiem jest power bank, czyli przenośna ładowarka, dostępna w ofercie firmy Solsen.

Czym jest to urządzenie?

Podstawą budowy power banku jest kilka lub jedno ogniwo, czyli po prostu bateria. Najpopularniejsze ogniwa to ogniwa litowo-jonowe. Ponieważ producenci prześcigają się w tworzeniu jak najbardziej poręcznych urządzeń, coraz częściej stosuje się ogniwa litowo-polimerowe. Dlaczego? Ponieważ ze względu na swoją specyfikę pozwalają na stworzenie bardzo cienkich modeli, nawet poniżej 7 mm. Do ogniw podłączona jest elektronika kontrolna na której umieszczone są układy zabezpieczające i porty komunikacyjne oraz wejście micro USB i wyjście USB. I to cała tajemnica konstrukcyjna.

Jak działa Power bank?

Korzystanie z banku energii jest niezwykle proste. Wystarczy podpiąć kabel USB do portu i końcówkę micro USB do przenośnego urządzenia – telefonu, tabletu, aparatu fotograficznego, przenośnej konsoli do gry, urządzenia mp3, a nawet laptopa. Kable, które są dołączone do urządzenia w sprzedaży posiadają zazwyczaj rozgałęzienie na różne rodzaje wtyczek. Natomiast kiedy nasz power bank się wyczerpie, należy podpiąć go do ładowania. Czas zakończenia jest zależny od pojemności i natężenia ładowarki. Coraz częściej jednak kupić można modele z opcją szybkiego ładowania. Warto zatem przyjrzeć się ofercie na http://www.solsen.pl.